Nowa Czytelnia - serwis literacki

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki

reportaże i wywiady

"W kryminale trzeba kogoś zabić" - wywiad z Janem Grzegorczykiem

MARCIN WILK: Nie zdradzę wiele, gdy powiem, że Twoja najnowsza książka, Puszczyk, zaczyna się od śmierci przyjaciela głównego bohatera, Stanisława Madeja, którego znamy z Chaszczy. Brzmi to jak początek powieści kryminalnej i faktycznie coś jest na rzeczy. Dochodzenie okaże się jednak nietypowe, bo będzie dotyczyć nie sprawy, lecz... człowieka. Skąd taki pomysł fabularny zalągł się w Twojej głowie?

JAN GRZEGORCZYK: Podam ci jeden z powodów. W Chaszczach stworzyłem postać sympatycznego księdza z mroczną tajemnicą. Kilka osób zaczęło go utożsamiać wbrew mej woli z konkretną postacią z rzeczywistości i snuć różne domysły. A więc żeby uciąć te niebezpieczne spekulacje i „uratować” człowieka,  musiałem uśmiercić bohatera książkowego. Może to zabrzmi śmiesznie, ale wiele tygodni nosiłem się z decyzją zabicia księdza i jednocześnie przyjaciela. Dopóki się nie odważyłem na ten czyn, nie mogłem ruszyć z książką. W kryminale trzeba kogoś zabić. Ode mnie zależało kogo. Czułem się nieswojo, choć zamierzałem to zrobić z troski o niego. Mówię to na serio. Przez wiele lat z powodu moich książek o księdzu Groserze oskarżano mnie, że „szczekam na księży”. Szczekać to jedno, ale zabić księdza to już poważniejsza sprawa. Biłem się z myślami i w końcu wyjawiłem swój plan zabójstwa prototypowi powieściowej ofiary. Przyjął go z całkowitym zrozumieniem.

Więcej…
 

"Rok bez dobrego debiutu jest stracony" - wywiad z Beatą Stasińską, prezesem zarządu Wydawnictwa W.A.B.

Wydawnictwo W.A.B. rozpoznawane jest dziś w Polsce i zagranicą jako promotor polskiej i światowej prozy współczesnej. Beata Stasińska, prezes oficyny, jako jedna z pierwszych w Polsce podjęła się sprzedaży praw do książek polskich autorów i obecnie W.A.B. ma wśród polskich wydawców największe osiągnięcia na tym polu (ponad 250 kontraktów z zagranicznymi kontrahentami, w tym też adaptacji filmowych, teatralnych i telewizyjnych).


B.Stasińska w 2002 roku wraz ze wspólnikami otrzymała od tygodnika „Polityka” wyróżnienie „Kreator Kultury”. Cztery lata później otrzymała od prezydenta Francji Order Kawalera Zasługi za promowanie literatury francuskiej i europejski program wydawniczy, w 2008 Brązowy Medal „Zasłużony Kulturze Gloria Artis”. Tygodnik „Polityka” przyznał jej w 2008 roku pierwsze miejsce w rankingu najbardziej wpływowych postaci w dziedzinie promowania literatury polskiej.

 

Więcej…
 

"Nie każdy może zostać pisarzem" – rozmowa z Małgorzatą Czarzasty, redaktor naczelną Wydawnictwa MUZA

Ludwik Mańczak: Czy polski debiutant ma dużą szansę zaistnieć w Państwa wydawnictwie? Ile otrzymujecie propozycji wydawniczych i jaki jest poziom przesyłanych tekstów?

Małgorzata Czarzasty (redaktor naczelna Wydawnictwa MUZA S.A.): Oczywiście, że polski debiutant ma szansę na opublikowanie swojego tekstu w naszym wydawnictwie. Uwielbiamy odkrywać nowych, ciekawych autorów – tegorocznymi przykładami niech będą Jakub Szamałek z entuzjastycznie przyjętą przez czytelników powieścią kryminalną „Kiedy Atena odwraca wzrok” i Katarzyna Kaczorowska której „80 milionów” zostało nawet przeniesione na duży ekran. Niestety, nie każdy może zostać pisarzem – to nie takie proste, jak się z pozoru wydaje.

Rocznie otrzymujemy niemal tysiąc maszynopisów. Duża część z nich w ogóle nie jest przez nas brana pod uwagę – nie spełnia podstawowych kryteriów, z którymi można się zapoznać na stronie Wydawnictwa. Jeśli wyraźnie piszemy, że nie jesteśmy zainteresowani publikacją  dramatów czy poezji, to przesłanie tego typu propozycji jest pozbawione sensu.

Obserwujemy bardzo słabą jakość nadsyłanych tekstów. Nierzadko otrzymujemy maszynopisy, w których roi się od błędów ortograficznych. Często zdarza się także, że pomysł na powieść jest ciekawy, ale sam tekst nie nadaje się nawet do redakcji, trzeba by go napisać od nowa. Tylko niewielka część z nadchodzących propozycji jest rzeczywiście interesująca i może być uwzględniona przez nas w planach wydawniczych.

Więcej…
 

"Globtroterem może zostać prawie każdy" - wywiad z Moniką Witkowską

Ludwik Mańczak: Odwiedziła Pani ponad 150 krajów - to rzecz nieprawdopodobna, naprawdę robi wrażenie. Jednocześnie zaskakujące, że nie jest Pani osobą szeroko znaną, medialną, jak np. Wojciech Cejrowski, czy Beata Pawlikowska. Choć na ogół mam oczy i uszy szeroko otwarte, to trafiłem na Pani książkę 'Z plecakiem przez świat' przypadkiem. Nie zdawałem sobie do niedawna sprawy, że istnieje kobieta, które tyle podróżuje i która tak świetnie potrafi podzielić się swoimi doświadczeniami.

Monika Witkowska: Mogę tylko zapewnić, że grono podróżników, w tym też i kobiet jeżdżących po najdalszych zakątkach świata, jest dużo większe niż nam się wydaje – ja jestem tylko jedną z wielu i wcale nie myślę, że to co robię, jest czymś wyjątkowym. Trzeba pamiętać, że ludziom mediów jeździ się łatwiej – zwykle mają sponsorów, darmowe przeloty, załatwione noclegi, ale nie brak ludzi, o których nawet nie wiemy że istnieją, a tymczasem mają na koncie naprawdę niesamowite wyczyny. Tylko że zwykle ci najwięksi „bohaterowie” nie piszą artykułów ani książek, bo po prostu nie mają siły przebicia, albo też wychodzą z założenia, że realizują swoje pasje sami dla siebie. Książka, którą napisałam ma na celu przekonanie tych, którzy chcą wyruszyć w świat, ale się boją, że tak naprawdę globtroterem zostać może prawie każdy. Nie jest barierą ani nieznajomość języków, ani brak pieniędzy, ani brak doświadczenia. Najważniejsze to chcieć, a to pierwszy, ale najważniejszy krok do realizacji marzeń.

Więcej…
 

"Z weną twórczą nie mam najmniejszych problemów" – rozmowa z Krzysztofem Koziołkiem

Krzysztof Koziołek w 2007 roku zadebiutował „Drogą bez powrotu”, dwa lata później wydał „Świętą tajemnicę”. W 2010 roku ukazała się jego powieść „Miecz zdrady”, za którą został zgłoszony do Paszportu Polityki i nominowany do Lubuskiego Wawrzynu Literackiego.

W 2011 roku autor otrzymał Lubuską Nagrodę Literacką dla najbardziej obiecującego lubuskiego pisarza.

Urodził się w 1978 roku w Zielonej Górze, obecnie mieszka w Nowej Soli. Ukończył politologię na Uniwersytecie Zielonogórskim, przez ponad osiem lat pracował jako dziennikarz - najpierw w ‘Gazecie Lubuskiej’, następnie w ‘Tygodniku Krąg’. Pod koniec ubiegłego roku zrezygnował z etatu, aby móc w pełni poświęcić się twórczości prozatorskiej.

Więcej…
 

'Historia jest ekscytująca' - Elżbieta Cherezińska w wywiadzie dla Nowej Czytelni

Piotr Piwko: Zacznę może nietypowo, bo na początek nie o książki chciałem zapytać, ale cofając się nieco w czasie, o Pani zawód wyuczony. Czym zajmuje się teatrolog? Na czym polegała Pani praca zanim zajęła się Pani twórczością literacką?

Elżbieta Cherezińska: Co może robić teoretyk teatru w mieście bez teatru? Poświęcić się jego historii! I, w jakimś sensie to robiłam, eksplorując to, co w dziejach teatru lubię najbardziej – komedię dell’arte i Moliera. Od strony teoretycznej robiłam to dla siebie, pisząc jednocześnie książkę o Molierze; a od strony praktycznej, badałam, jak to, co śmieszyło trzysta lat temu, działa na widzów dzisiaj – pracowałam z teatralną młodzieżą nad miniaturami molierowskimi w najróżniejszych wariantach. Poza tym, przez wiele lat zajmowałam się sztuką słowa – nie pisanego, a mówionego. Prowadziłam warsztaty teatralne i recytatorskie. Dużo z tamtej pracy przenoszę do obecnej, w jakimś, niemal dosłownym sensie, dyktuję sobie swoje książki. Muszę słyszeć jak brzmią zdania, na głos.

Więcej…
 

'Lubię wyzwania' - Adam Zalewski o swojej twórczości

Debiutancka 'Biała wiedźma' i najnowsza powieść ‘Grizzly’ mają wiele cech wspólnych. Akcja toczy się głównie na amerykańskiej prowincji, a niektóre opisy dosłownie mrożą krew w żyłach. Pozostałe pana książki są również pod tymi względami podobne?

AZ. Nie ma aż tak wiele tych podobieństw, jeżeli czyta się uważnie. Owszem, warunki geograficzne, klimat małych amerykańskich miejscowości, wątki psychopatyczne, stróż prawa, ale niewiele więcej. Co do innych pozycji, warto się z nimi zapoznać. Wszystkie historie dzieją się w Stanach, ale każda z nich jest inna i dotyczy bardzo różnych wydarzeń oraz zjawisk. Polecam „Rowerzystę” jako unikalną pozycję w tym segmencie literatury. Mam na myśli symbolikę roweru. Także opowiadania zawarte w tomie „Sześć razy śmierć” są bardzo różnorodne.

Więcej…
 


Strona 3 z 5

wyszukiwarka

najnowsze recenzje

Piotr Gociek

POzamiatane. Jak Platforma...

- - - - -

Irene Corona

Szatan nienazwany

- - - - -

Elizabeth Gilbert

Wielka Magia

oceny książek

* kiepska

** bardzo przeciętna

*** przeciętna książka

**** dobra książka

***** bardzo dobra

wywiady i reportaże

"Kobieta czuje się dziś bezpieczna, gdy ma zawód i sama zarabia" - wywiad z Hanną Kowalewską

X X X X X

"Dulszczyzna w Krakowie ma swoją długą tradycję" - rozmowa z Markiem Harnym

X X X X X

"Nie robię z nich aniołów'"- wywiad z Arturem Górskim

patronujemy

Wajda. Kronika wypadków...

Bartosz Michalak

^^^^^

Droga do przebaczenia

Katarzyna Łochowska

^^^^^

Magda Skubisz

Dżus & Dżin

^^^^^

Irlandzkie łąki

Susan Anne Mason

^^^^^

Jak każe obyczaj

Edith Wharton

^^^^^

Jamnikarium

Agata Tuszyńska


INFORMACJA

Ta strona wykorzystuje pliki cookies
w celach statystycznych oraz w celu
dostosowania serwisu do indywidualnych
potrzeb osób odwiedzających. Zmiany ustawień
dotyczących plików cookie można dokonać
w dowolnej chwili modyfikując ustawienia
przeglądarki. Korzystanie z naszej strony
bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza,
że będą one zapisane w pamięci urządzenia.