Nowa Czytelnia - serwis literacki

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki

"Twarz z lustra" - Elżbieta Wichrowska

* * * *

Większość z nas ma okazję poznać swoich dziadków osobiście albo chociaż usłyszeć o nich parę rodzinnych anegdotek, inicjowanych zwykle podczas imienin jakiejś pulchnej ciotki albo równie pulchnego wujka. Czasami wspomnienia sięgają dwóch, a nawet trzech pokoleń wstecz. Często jednak nie odkrywają one przed nami całościowego obrazu naszej rodziny i w poszukiwaniu własnej tożsamości, należy otworzyć stary kufer, odkurzyć rozlatujący się album ze zdjęciami lub dotrzeć do stosu pożółkłych dokumentów. Elżbieta Wichrowska serwuje swoim czytelnikom taką właśnie powieść, w której przeszłość i teraźniejszość są stawiane na równi.

Łucja Sowińska jest dyplomowanym psychiatrą, do niedawna była też mężatką, ale związki między dwojgiem ludzi mają to do siebie, że czasem muszą skończyć się rozwodem. Kobieta stale żyje swoją niezbyt kolorową przeszłością, żywiąc paraliżujące obawy przed odziedziczeniem po matce schizofrenii paranoidalnej. Pewnego dnia na oddział Łucji trafia przystojny, dojrzały i znany kolorowej prasie mężczyzna. Skancerowana twarz i uraz głowy jednoznacznie wskazują na brutalne pobicie, a podejrzanych nie brakuje, wszak pan Włodzimierz słynie ze swych licznych koligacji i żyłki do kolekcjonowania wartościowych staroci. Renomowany kolekcjoner zdaje się być zafascynowany Łucją, a powód jego nadmiernej egzaltacji panią doktor, stanowi posiadany przez niego portret kobiety, która do złudzenia przypomina naszą główną bohaterkę. Ta nie potrafi jednak rozpoznać tożsamości uwiecznionego na obrazie sobowtóra. Wspólnie z Włodzimierzem postanawiają zatem rozwikłać zagadkę, zagłębiając się w burzliwe losy rodziny Sowińskich.

Gdy zaczynałam czytać „Twarz z lustra”, luźno przewertowałam strony, co czynię ilekroć przystępuję do lektury nowej powieści. Jakież było moje zdziwienie, gdy oprócz standardowych drobno zadrukowanych tekstem stron, dojrzałam także sporą ilość zdjęć i zeskanowanych fragmentów czasopism, dokumentów personalnych, czy map. Poczułam się naprawdę mile zaskoczona, zwłaszcza, że w większości książek skierowanych głównie do dorosłych czytelników, próżno szukać podobnych urozmaiceń, a w szczególności takich, które z niesamowitą precyzją wpisują się w koncepcję fabularną danego utworu. Śmiem twierdzić, że autorka, w poszukiwaniu tak sporej ilości źródeł, musiała spędzić co najmniej kilkanaście godzin, przy przeglądaniu zdigitalizowanych zbiorów konkretnych bibliotek, muzeów, czy towarzystw.

Początkowo fabuła brnie do przodu bardzo powoli, tak jakby pisarka chciała, by czytelnik mógł chłonąć całą historię w wyważonym tempie, bez grama zbędnego pośpiechu. Poznajemy bohaterów, ich nawyki i otoczenie, w którym żyją, a wszystko to doprawione jest solidną dawką retrospekcji. Z czasem jednak, losy naszych protagonistów zaczną się zazębiać, a ich wspólne rozgrzebywanie przeszłości Łucji, sprawi, że natrafią oni na niejedną niespodziankę. Musicie przy tym pamiętać, że jest to powieść o bardzo nostalgicznym wydźwięku. Zatem jeśli interesują was pełne brawurowej akcji sensacje, a dreszczyk emocji to coś, co cenicie sobie w książkach najbardziej, to prawdopodobnie powinniście odpuścić sobie ten tytuł. Osobiście, taka wędrówka w głąb dawnych dziejów i zabawa w rozwiązywanie rodzinnych zagadek, sprawiały mi naprawdę wielką frajdę - tym większą, jeśli potrafiłam rozpoznać konkretne wydarzenie historyczne. „Twarz z lustra” polecam wszystkim fascynatom tego, co minione. Z pewnością nie zawiodą się także amatorzy literatury pięknej, którzy w lekturze szukają nie tylko łatwej rozrywki, ale także erudycji autora i mnogości doznań estetycznych.

wydanie: MG, 2015
liczba stron: 560
kategoria: literatura współczesna/historyczne


o autorce


Elżbieta Wichrowska z zawodu jest literaturoznawcą, profesorem nauk humanistycznych oraz pracownikiem Instytutu Polonistyki Stosowanej UW. Pisze głównie książki poświęcone kulturze Oświecenia i Wielkiej Emigracji, wiecznie poszukuje pasjonujących dokumentów z przeszłości, poukrywanych w polskich i zagranicznych archiwach.

 

wyszukiwarka

najnowsze recenzje

Janusz M. Jastrzębski

Bestie. Zbrodnie i kary

- - - - -

Irene Corona

Szatan nienazwany

- - - - -

Elizabeth Gilbert

Wielka Magia

oceny książek

* kiepska

** bardzo przeciętna

*** przeciętna książka

**** dobra książka

***** bardzo dobra

wywiady i reportaże

"Kobieta czuje się dziś bezpieczna, gdy ma zawód i sama zarabia" - wywiad z Hanną Kowalewską

X X X X X

"Dulszczyzna w Krakowie ma swoją długą tradycję" - rozmowa z Markiem Harnym

X X X X X

"Nie robię z nich aniołów'"- wywiad z Arturem Górskim

patronujemy

Dakota

Michał Piedziewicz

^^^^^

Pies Baskerville'ów

Arthur Conan Doyle

^^^^^

Posiadacz

John Galsworthy

^^^^^

Filip

Leopold Tyrmand

^^^^^

Życie pszczół

Maurice Maeterlinck

^^^^^

Villette

Charlotte Bronte


INFORMACJA

Ta strona wykorzystuje pliki cookies
w celach statystycznych oraz w celu
dostosowania serwisu do indywidualnych
potrzeb osób odwiedzających. Zmiany ustawień
dotyczących plików cookie można dokonać
w dowolnej chwili modyfikując ustawienia
przeglądarki. Korzystanie z naszej strony
bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza,
że będą one zapisane w pamięci urządzenia.