Nowa Czytelnia - serwis literacki

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki

Niezwykłe perypetie ekswróżki

Po książkach "Z pamiętnika samotnej wróżki" i "Z pamiętnika zajętej wróżki", Ewa Zdunek powraca z kolejną częścią przygód sympatycznej Emilii. Powieść "Wróżka mimo woli" ukazała się nakładem Wydawnictwa W.A.B., wchodzącego w skład Grupy Wydawniczej FOKSAL.


Praca wróżki dostarczała Emilii wielu nietypowych doświadczeń, jednak czas czerpania

satysfakcji z tego typu wrażeń oraz udzielania pozbawionych często sensu porad dość

szybko minął. Dezaprobata ojca oraz wypalenie zawodowe skłoniły ją do podjęcia

decyzji o zmianie dotychczasowego zajęcia. Tymczasowo znajduje zatrudnienie w

rodzinnym interesie: połączeniu pralni i... zakładu pogrzebowego. Jednocześnie usiłuje

rozkręcić własny internetowy biznes, polegający na ułatwianiu ludziom nawiązywania

kontaktów - nie tylko matrymonialnych. Pogodzenie wszystkich obowiązków okazuje

się trudniejsze, niż mogłoby się wydawać, a branża funeralna staje się źródłem

groteskowych, a nawet makabrycznych przeżyć. W wirze zdarzeń wciąż dogania ją

przeszłość, spotyka dawnych klientów oraz kolejnych zainteresowanych jej usługami, a

upragniony nowy start staje się właściwie niemożliwy. Po zawodzie sercowym

zaniedbuje ponadto życie miłosne, chociaż jeszcze niedawno odnalezienie tego jedynego było dla niej priorytetem.



'Wróżka mimo woli' to pamiętnikowy zapis prób zapanowania nad prywatnym chaosem i obrania nowego

życiowego celu, które dają początek zaskakującym perypetiom, opisywanym z nieskrępowanym humorem.


kilka słów o autorce

Ewa Zdunek - absolwentka studiów prawniczych na UKSW oraz studium podyplomowego na

kierunku Przywództwo i Komunikacja Społeczna. Pracuje jako negocjator oraz mediator przy

Sądzie Okręgowym w Warszawie, a także wykłada na swojej dawnej uczelni. Pisarką pragnęła

zostać od dziecka, a zamiar ten wcieliła w życie w 2015 roku, kiedy zadebiutowała pierwszą

częścią przygód wróżki Emilii, książką 'Z pamiętnika samotnej wróżki'. Dwa lata później seria

doczekała się kontynuacji – powieści 'Z pamiętnika zajętej wróżki'.

 


FRAGMENT KSIĄŻKI

12 lipca, wtorek

Przez ostatni tydzień pracowałam w kilku miejscach równocześnie, zastępując wyrzuconą przez ojca kolejną kandydatkę na pracownicę pralni, pomagając w biurze zakładu pogrzebowego, bo pani Danusia nie dawała sobie rady z zamówieniami, a poza tym usiłowałam rozwijać własny biznes. O wakacjach nawet nie było co marzyć. Mateusz Chłodny, syn pani Danusi, skupił się na pracy z nieboszczykami i nie było z niego pociechy. Interes należący do mojego ojca i pani Danusi, jego obecnej żony, rozkręciłyśmy z Beatą, kiedy uruchomiłyśmy pierwszy na świecie wirtualny salon usług pogrzebowo-pralniczych. Współpracując z ponad tysiącem różnych zakładów pogrzebowych, przygotowałyśmy kompleksową ofertę, która bardzo szybko zyskała uznanie na rynku. Nikt oprócz naszej firmy nie dysponował tak bogatą kolekcją trumien z każdego rodzaju drewna, wyściółek z każdego rodzaju materiału, wieńców uplecionych z każdego rodzaju kwiatów każdego kształtu i wielkości, z możliwością oprawy muzycznej ceremonii z każdego rodzaju ścieżką dźwiękową oraz z udziałem celebransów każdego wyznania. Nie zapomniałyśmy uwzględnić w ofercie konsolacji, ubrań, zarówno dla zmarłych, jak i dla żałobników, i wszystkich innych bardzo ważnych szczegółów. Śmiało mogę powiedzieć, że jeśli chodzi o ten obszar, to my dyktowałyśmy modę. Później okazało się, że Beata to wieloletnia pacjentka Jacka, w dodatku uciekinierka z zakładu dla nerwowo i psychicznie chorych. Zastąpiła ją więc Roksana, z której też nie było pociechy, bo nieoczekiwanie wyjechała.

Tymczasem mój ojciec zwolnił kolejną osobę. Znów więc muszę siedzieć za ladą i obsługiwać klientów pralni. Odkąd Roksana udała się do Australii, nikt ojcu nie pasuje. Kolejne kandydatki i kandydaci są nieodpowiedni, ale nawet nie wiem, pod jakim względem. Zastanawiam się, czy nie wrócić do wróżenia, żeby wypaść w oczach ojca na osobę równie nieodpowiednią do metkowania brudnej bielizny. Kiedy to było, gdy czyniłam mocne i nienaruszalne postanowienie, że usamodzielnię się i zacznę się realizować na wszystkich polach? Praca wróżki przyniosła mi pieniądze, ale doszłam do wniosku, że nie jest moim powołaniem rozkładać karty, by odpowiedzieć na pytanie, czy sąsiedzi docenią to, że ktoś posadził sobie na balkonie ładny bukszpan. Syndrom wypalenia. U mnie pojawił się bardzo wcześnie, wypaliłam się po niespełna dwóch latach pracy. Owszem, zależy mi, żeby móc wykorzystywać wrodzone umiejętności, ale niekoniecznie przy wykonywaniu rytuałów białej magii i odganianiu złych snów. Roksana, jeszcze przed wyjazdem, wpadła na pomysł, żeby założyć internetowe biuro matrymonialne. Pary kojarzyłyby się najpierw same, jak na zwykłym portalu randkowym, a ja mogłabym zerkać w moje karty i decydować, którzy spośród kandydatów i kandydatek są dla siebie najbardziej odpowiedni oraz kiedy i gdzie zorganizować im spotkanie. Później wszystko działoby się już zwyczajnie. Randki, podpowiedzi dla nieśmiałych i niezdecydowanych. Zastanawiałam się także nad poradnictwem, które polegałoby na kojarzeniu wszystkiego ze wszystkim i wszystkich ze wszystkimi. Pomysł był prosty: każdy czegoś szuka. Albo kogoś. Ja byłabym tylko pośredniczką. Zgłaszaliby się do mnie samotni, których kojarzyłabym w sieci, odzywaliby się chętni, żeby kupić coś niezwykłego i niepowtarzalnego, których łączyłabym z twórcami niszowych projektów, pisaliby niezdecydowani, którym pomagałabym podjąć decyzję, zawężając obszar rozważanych argumentów do minimum, wreszcie tacy, którzy z czystego lenistwa nie chcieli niczego wymyślać, mogliby kupować ode mnie mniej oczywiste pomysły na wszystko. Praca ta wymagała jedynie dostępu do internetu. Niestety, łatwiej wpaść na pomysł niż go zrealizować[...]

 

 

źródło: inf. nadesłana

 

wyszukiwarka

najnowsze recenzje

Luis Suarez

Przekraczając granice

- - - - -

Pavel Nedved

Piłkarze odchodzą, mężczyźni zostają

- - - - -

Marcin Urbaś

Biegać każdy może

oceny książek

* kiepska

** bardzo przeciętna

*** przeciętna książka

**** dobra książka

***** bardzo dobra

wywiady i reportaże

"Moje pisanie powoli zmienia się w regularną pracę" - Katarzyna Berenika Miszczuk

X X X X X

"Dulszczyzna w Krakowie ma swoją długą tradycję" - rozmowa z Markiem Harnym

X X X X X

"Powołałam do życia bohaterkę, której jeszcze świat nie widział'"- wywiad z Ewą Zdunek

patronujemy

Dakota

Michał Piedziewicz

^^^^^

Pies Baskerville'ów

Arthur Conan Doyle

^^^^^

Posiadacz

John Galsworthy

^^^^^

Filip

Leopold Tyrmand

^^^^^

Życie pszczół

Maurice Maeterlinck

^^^^^

Villette

Charlotte Bronte


INFORMACJA

Ta strona wykorzystuje pliki cookies
w celach statystycznych oraz w celu
dostosowania serwisu do indywidualnych
potrzeb osób odwiedzających. Zmiany ustawień
dotyczących plików cookie można dokonać
w dowolnej chwili modyfikując ustawienia
przeglądarki. Korzystanie z naszej strony
bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza,
że będą one zapisane w pamięci urządzenia.